Piwnica internatu zamieniły się w prawdziwą scenę teatralną. Uczniowie klasy 3TGiPC (technikum grafiki i poligrafii cyfrowej) udowodnili, że język angielski to nie tylko gramatyka i słówka z podręcznika, ale przede wszystkim żywe narzędzie ekspresji, emocji i świetnej zabawy.
Pięć odsłon teatru w jeden dzień
Młodzi aktorzy przygotowali fragmenty aż pięciu różnych sztuk teatralnych. Widzowie mieli okazję przenieść się w czasie i przestrzeni, obserwując zarówno klasyczne dramaty, jak i nieco bardziej współczesne formy. Dobór repertuaru pozwolił każdemu z uczniów zaprezentować pełnię swoich możliwości – od talentu komediowego po głęboki dramatyzm.
Publiczność w swoich komentarzach wyróżniła Darię Skowrońską, która odgrywała potwora z „Frankensteina.” Choć postać monstrum kojarzy się głównie z horrorem, Daria postanowiła przełamać ten schemat, wprowadzając do swojej roli świetnie wyważone elementy komediowe. To właśnie ten „komediowy sznyt” sprawił, że jej występ stał się absolutnym hitem pokazu. Dzięki doskonałej współpracy całego zespołu, publiczność mogła podziwiać nie tylko indywidualne umiejętności Darii, ale przede wszystkim zgraną grupę, która potrafi bawić się formą i językiem, wciągając widzów w sam środek opowiadanej historii.
Obok dynamicznych i pełnych emocji scen, bardzo dobrze został odebrany także fragment „Waiting for Godot” Samuela Becketta. Zmierzenie się z teatrem absurdu to nie lada wyzwanie, jednak uczniowie klasy 3TGiPC Mikołaj Miraszewski i Wojciech Lewandowski poradzili sobie z nim znakomicie. Publiczność z zapartym tchem śledziła losy bohaterów zawieszonych w czasie i przestrzeni. Minimalistyczna forma spektaklu pozwoliła aktorom skupić się na niuansach językowych; filozoficzne dialogi prowadzone w języku angielskim brzmiały naturalnie i skłaniały do refleksji, a jednocześnie bawiły swoim egzystencjalnym humorem. Widzowie docenili odwagę w doborze tak ambitnego repertuaru oraz umiejętność budowania napięcia niemal „z niczego”.
Prawdziwym językowym wyzwaniem okazał się „Pygmalion” George’a Bernarda Shawa. Sztuka, która opowiada o magii fonetyki i transformacji poprzez język, wymagała od Michaliny Plewińskiej nie tylko świetnej pamięci, ale też zabawy akcentem i nienagannej dykcji. Wywiązała się z tego zadania znakomicie wspierana przez kolegów z klasy.
Integracja szkolnej społeczności
Publiczność, którą stanowili uczniowie z innych klas, z dużym entuzjazmem przyjęła popisy swoich kolegów i koleżanek. Gromkie brawa po każdej ze scen były najlepszym dowodem na to, że bariera językowa nie istnieje, gdy na scenie króluje pasja i autentyczność.
Dla widzów była to również nietypowa, interaktywna lekcja angielskiego, która pokazała, jak kreatywnie można podchodzić do nauki języków obcych w naszej szkole.
Podziękowania
Gratulujemy klasie 3TGiPC odwagi i talentu, a nauczycielom języków dziękujemy za wsparcie merytoryczne i motywowanie uczniów do wychodzenia poza ramy tradycyjnej lekcji.
Czekamy na kolejne premiery!










